MODUŁ 0 - Przygotowanie do startu! 3... 2... 1...
MODUŁ 1 – Czy WordPress jest w ogóle dla mnie?
MODUŁ 2 - MYŚLENIE, czyli szykujemy się do starcia! ;)
MODUŁ 3 – Ogarniamy DZIAŁKĘ i tabliczkę z adresem
MODUŁ 4 – Działka jest. Czas na DOM, drzewo i…
MODUŁ 5 – Dodajemy TREŚCI, czyli niech wreszcie coś zacznie się dziać
MODUŁ 6 - BACKUPUJEMY, ZANIM ZEZPSUJEMY ;)
MODUŁ 7 - MOTYWY, CZYLI PEŁEN MAKE-UP DLA STRONY
MODUŁ 8 - WTYCZKI, CZYLI CO JESZCZE MOŻEMY ODPICOWAĆ

3.10. WordPress.COM kontra WordPress.ORG – czym się różnią i na którym działać?

Po dzielni krążą często plotki, że WordPressy są dwa: WordPress.com i WordPress.org.

Jak to w plotkach – mija się to z prawdą, ale jednak cosik tyci-tyci na rzeczy jest.

Sam WordPress jako system do tworzenia bloga (choć tworzy się na nim też nie-blogi, jak już dobitnie ustaliliśmy) jest jeden, natomiast można z niego korzystać na dwa sposoby.

➡️ WordPress.COM

Można korzystać z witryny WordPress.com i tam założyć bloga tak, jak zakłada się go na Blogspocie, dawnym Bloxie i innych platformach do blogowania.

Ten sposób niestety nie ma jakichś wielkich przewag nad Blogspotem czy jakimkolwiek innym blogiem gdziekolwiek, bo wprawdzie zaplecze, czyli panel administracyjny bloga, jest WordPressowy, a samo założenie bloga nic nas nie kosztuje, ale dalej jesteśmy na cudzej ziemi – zakładamy bloga na cudzym serwerze, mamy adres w postaci mojastrona.wordpress.com, wyświetlają nam się na stronie cudze reklamy i szczerze mówiąc, nie za wiele możemy z tym blogiem zrobić, dopóki nie zabulimy za to dość grubego piniondza 😉

Choć i tak nieco to staniało, to nie pozbędziemy się reklam, nie podepniemy własnej domeny, żeby mieć ładniejszy adres, nie zainstalujemy własnego motywu ani wtyczki, nie postawimy sklepu, dopóki nie zaczniemy płacić 65 zł miesięcznie.

I nadal nie będziemy tak naprawdę u siebie, i nadal nasze możliwości zmian w WordPressie nie będą nieograniczone 🙁

Z tego powodu – małych możliwości i dość kosmicznych cen (ale głównie tego pierwszego) o WordPress.COM zapominamy.

Nie ma. Przepadł.

WordPress.com? Jaki WordPress.com? 😀

➡️ WordPress.ORG

Zamiast tego pracujemy na WordPress.org.

WordPress.org to jest strona, z której możemy pobrać sam czysty WordPress i zainstalować go tam gdzie chcemy (=na swoim własnym hostingu – właśnie po to go kupiłyśmy :D) oraz pod własnym adresem (=domeną, którą też już mamy).

I możemy sobie potem z nim robić co nam się żywnie podoba – dowolnie zmieniać i rozbudowywać. A płacimy nadal tylko za hosting i za domenę raz na rok, i jesteśmy paniami na włościach. Nikt nam nie zabroni przemalować ścian ani przestawić mebli, a wszystko co zrobimy – jest nasze.

Jeśli będziemy się chciały przeprowadzić (zmienić hosting) – nie ma sprawy! Zabieramy naszego WordPressa pod pachę i idziemy! Nie stracimy przy tym ani jednej notki, ani jednego detalu z wyglądu, niczego.

Po prostu zabieramy graty z jednego hostingu i siup! Już jesteśmy na drugim.

📌 Działamy z WordPress.ORG, nie na WordPress.COM

Czyli podsumowując – WordPress.com (Jaki WordPress.com?!? ;)) to taki WordPress już postawiony na czyimś hostingu (i mocno ograniczony), a WordPress.org to sam czysty “program”, który jest nasz własny i możemy go zainstalować gdzie chcemy.

Można to porównać trochę do Windowsa – można go kupić od razu zainstalowanego na jakimś lapku i wprawdzie ktoś odbębnił za nas samą instalację, ale za to dostajemy laptopa takiego jaki jest i nie możemy pomarudzić, że podoba nam się inny kolor albo wielkość.

Jest to, co dają.

A można też kupić Windowsa na płycie/pendrivie w pudełku, nie zainstalowanego nigdzie, sam program. I samodzielnie zainstalować sobie na takim laptopie, jaki się nam będzie podobał.

A jak nam laptop przestanie pasować i zechcemy zmiany, to Windows nie przepadnie razem z tym starym lapkiem, tylko możemy go sobie zabrać i zainstalować ponownie na nowym sprzęcie 🙂

My, Zosie Samosie, zdecydowanie wolimy tę drugą opcję.

Dlatego po WordPressa będziemy uderzać na WordPress.org 🙂

Zainstalujemy go zaraz na tym naszym hostingu i pod naszą domeną, a o istnieniu WordPress.com w ogóle zapominamy :)

Nie rejestrujemy się tam, nie zakładamy tam bloga, za nic tam nie płacimy 🙂

Za wszystko, co wymagało opłaty (hosting i domena) już zapłaciliśmy 🙂

Masz pytanie do tej lekcji? Kliknij tutaj, aby je zadać :)

Napisz pytanie lub komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry