MODUŁ 0 - Przygotowanie do startu! 3... 2... 1...
MODUŁ 1 – Czy WordPress jest w ogóle dla mnie?
MODUŁ 2 - MYŚLENIE, czyli szykujemy się do starcia! ;)
MODUŁ 3 – Ogarniamy DZIAŁKĘ i tabliczkę z adresem
MODUŁ 4 – Działka jest. Czas na DOM, drzewo i…
MODUŁ 5 – Dodajemy TREŚCI, czyli niech wreszcie coś zacznie się dziać
MODUŁ 6 - BACKUPUJEMY, ZANIM ZEZPSUJEMY ;)
MODUŁ 7 - MOTYWY, CZYLI PEŁEN MAKE-UP DLA STRONY
MODUŁ 8 - WTYCZKI, CZYLI CO JESZCZE MOŻEMY ODPICOWAĆ

2.4. Treści to nie tylko teksty. Kilka słów o obrazach i graficznej stronie strony ;)

I jak? Klawiatury płoną? Teksty na stronę przyrastają szybciej niż oponka w Tłusty Czwartek? 😂

Bo mam jeszcze jednego newsa, z którym muszę wyskoczyć żeby ten moduł był kompletny.

Otóż – treści na stronę to nie tylko teksty. 🙈

Ha!

Wiedziałam, że gdybym napisała o tym wczoraj, to od tego byście zaczęły, ale trzeba pamiętać, że większość stron internetowych składa się też z obrazków 🦄

Bywają takie, które mają ich mało, na przykład blogi z artykułami eksperckimi, gdzie to teksty grają główną rolę, ale i takie, gdzie na przykład zdjęcia w zasadzie “robią” całą stronę i są większością treści 🙂

Gdy wchodzimy na strony fotografów, grafików, galerii sztuki – zauważymy tam głównie obrazy, fotografie, grafiki 🙂 W sklepach też koncentracja na obrazach jest wcale niemała – każdy produkt miewa przeważnie choć jedno zdjęcie.

Dlatego gdy już się rozpędzicie i przygotujecie teksty na stronę, zgromadźcie także w jednym miejscu wszystkie obrazy, które mogą (choć nie muszą) Wam się przydać na stronie.

📌 Jakiego rodzaju to obrazy?

➡️ Zdjęcia

Chodzi tu o zdjęcia, które będziecie dodawać do ewentualnego portfolio, ale też te, którymi będziecie ilustrować swoje artykuły/notki blogowe czy poszczególne zakładki, jeśli macie w planach tam jakieś fotografie dodawać. Możecie potrzebować zdjęć swoich produktów, zdjęć z warsztatu, zdjęć dotychczasowych realizacji, zdjęć ludzi, którzy stoją za firmą i pewnie jeszcze najróżniejszych innych 🙂

Na pewno już w trakcie samego tworzenia strony poczujecie, że niejednej fotki Wam brakuje i musicie dopiero uczynić, ale zróbmy co się da, żeby zgromadzić w jednym miejscu choć to, czym na bank dysponujemy 🙂

➡️ Obrazki, ilustracje, wykresy

– jeśli planujecie ich używać 🙂

➡️ Elementy identyfikacji wizualnej

– czyli na przykład logo.

Logo najlepiej w formacie wektorowym albo w pliku PNG z przezroczystym tłem 🙂 (co mi przypomina, że już milion lat temu obiecywałam wypuścić mikrokurs o tym, jak sobie przerysować logo z kartki na wektory… Ach dobo! Wydłużże się! :D)

➡️ Kolory

OK, kolory trudno nazwać obrazkami, przyznaję 😀

Ale podpinam je tu, bo i tak po mojemu bardziej się bratają z grafikami, niż tekstami, a poza tym często wybranie kolorów marki łączy się z procesem tworzenia logo, więc to wszystko jedzie na jednym wózku 🙂

Przygotuj sobie więc kolory swojej marki, żeby potem z wyglądem strony nie kręcić się po całej palecie barw, tylko poruszać się w takim w miarę określonym kierunku i zakresie 🙂

I tak ze sto razy będziesz zmieniać kolory elementów na stronie, żeby sprawdzić jak jest najlepiej, ale już przynajmniej sto, a nie tysiąc 😉

📌 Teraz chomikowanie

Wszystkie te elementy zgromadź już teraz w jednym miejscu – wyznacz sobie po prostu jeden folder na komputerze i tam trzymaj 🙂

To się może wydawać bzdurą, ale nic bardziej nie rozprasza przy uzupełnianiu strony o treści, niż szukanie na przepastnym dysku komputera tej jednej graficzki, o której wiesz, że gdzieś była, tylko gdzie?

I teraz wyobraź sobie, że odrywasz się tak kilkadziesiąt razy 🙂

Można jobla dostać 🙂

Jeśli idzie o wymiary – póki co nie przejmuj się tym zanadto. Na razie tylko gromadzimy i chomikujemy, nie wybrzydzamy 😀

Wymiary i tak finalnie będzie trzeba dostosować do strony i “skórki”, którą wybierzesz, więc to praca na potem, bo na razie nie przewidzimy co nam będzie potrzebne, chyba że ktoś dysponuje szklaną kulą 😉 (wtedy prosiłabym o zerknięcie na numery totka z przyszłego losowania najpierw, to może się okazać pożyteczniejszą wiedzą, niż wymiary obrazków ;))

⁉️ “OK, Edyta, ale ja nie mam żadnego logo i kolorów marki!”

Och borze szumiący, no to sobie jakieś wymyśl! 😀 😁🙈

Dobra, ja wiem, że to łatwo powiedzieć, ale na początek może nie być innego wyjścia 🙂

Wybieranie kolorów marki i ta cała praca graficzna to nie jest już rzecz jakoś ściśle związana z samym WordPressem (jak zresztą wiele rzeczy o których tu pisuję, a które wybiegają poza samą instalację WordPressa 😀 ale uważam, że są potrzebne :)), więc nie chcę tu robić kursu w kursie, bo się zakałapućkamy na amen.

Ale też trudno udawać, że stworzysz jakąś wyjątkowo piękną stronę (na WordPressie lub jakąkolwiek) jeśli będziesz kolory i kroje pisma wybierać tak, jakbyś je z kapelusza losowała 😉 Dlatego ciut o tym napiszę, ale tak naprawdę odsyłając Was do lepszych źródeł, tak na zadanie domowe 🙂

No więc z tymi wszystkimi elementami identyfikacji wizualnej marki to jest tak, że ogólnie najfajniej jest, jak można sobie pozwolić na zlecenie tego specjalistce 🙂 Czyli na zlecenie stworzenia logo dla swojej marki, a wraz z logo – kolorów marki i moodboardu, który będzie dla nas takim kompasem jeśli idzie o styl marki – styl, którego musimy się uczepić też na stronie, żeby to wszystko trzymało się kupy 🙂

Ale jak się nie ma kasy albo czasu (bo grafik to nie automat biletowy i nie wypluje nam rezultatu godzinę po zleceniu ;)) albo jak się nie ma i jednego, i drugiego, to trzeba się ratować samemu 🙂

Albo jak się jest takim przykrym typkiem jak ja – bo ja na przykład wiem, że byłabym dla grafika megautrapieniem i czułam, że żadnemu nie mogę tego zrobić i obarczyć swoją osobą jako Klientem.

Ja niestety jestem z tych, co jak mają do wyremontowania łazienkę, to muszą oblecieć wszystkie istniejące markety budowlane i salony łazienkowe w mieście i ościennych gminach, bo nawet jeśli wybiorę i tak te, które zobaczyłam najpierw, to nie mogłabym żyć ze świadomością, że gdzieś mogła istnieć jakaś fajniejsza opcja, a ja jej nie sprawdziłam 😀 🙈😂 Co w pracach graficznych przekłada się na to, że będę milion razy zmieniać kolory każdego elementu, sprawdzać kolor ciutkę jaśniejszy i ciutkę ciemniejszy, powiększać literki o jeden punkcik albo zmniejszać, przesuwać elementy pikselek w prawo, a potem pikselek w lewo, a potem jednak znów w prawo.

I ja sobie w pełni zdaję sprawę, że żaden grafik nie zniósłby tego psychicznie 😀 Ja w każdym razie na ich miejscu nie chciałabym mieć takich Klientów, więc właśnie w myśl zasady “nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe” – nie pcham się do nich i staram się logo, kolory i całą resztę ogarniać dla siebie jakoś sama 🙂 Wszak psychiatryki i bez mojej pomocy na brak pacjentów nie narzekają 😉

Jeśli i Wy chcecie albo musicie (z braku budżetu lub braku czasu) zająć się swoim logo i kolorami marki same, polecam Wam bardzo serdecznie notki Kasi Katarzyna Tomasik z Unikato – studio graficzne , która jest totalną specjalistką w tematach graficznych i przekona Was, że nie musicie startować z nie wiadomo jakim logo – na początku wystarczy nazwa czy nazwisko, jakiś przewodni kolor i w drogę 🙂

👉 https://www.instagram.com/_unikato_

A tu ebook Kasi, który też pomoże Wam wybrać kolory dla swojej marki 🙂
👉 https://www.subscribepage.com/brandbook

Czyli plan jest taki, że jeśli nie mamy dla naszej marki żadnej identyfikacji wizualnej – tworzymy wersję ultraminimum (żeby nie utknąć przy tym na pół roku) – robimy jakieś tymczasowe logo z tekstu, wybieramy dwa kolory, które do siebie pasują i jeden kolor wyróżniający – warto mieć taki na przyciski na stronie, ale też do serwowania różnych alertów 🙂

Ja na przykład na stronie z zakładkami trzymam się dwóch odcieni takiego niebieskiego morskiego, który lubię (lubienie nie jest najlepszym kryterium wyboru kolorów dla marki, ale nie mogłam się powstrzymać ;)), a kolorem-akcentem na przyciski jest pomarańcz 😀 Dzięki temu nie sposób przegapić przycisku “Dodaj do koszyka”:

Kolory przycisków Do koszyka na stronach internetowych

Na drugiej stronie te same morskie niebieskości mają towarzystwo akcentu w postaci zieleni:

Kolor przycisku Do koszyka na stronie internetowej

Nie jest może aż tak waląca po gałach, jak pomarańcz, ale też się wyróżnia. Bardziej niż wyróżniałby się ten morski kolor, który jest wszędzie dookoła 🙂

To co, zaczynamy chomikowanie fotek i gromadzenie graficzek?

Czas start! 🚀


Dodam jeszcze, że jeśli ktoś absolutnie nie ma do tego głowy, talentu ani ochoty, to może chwilowo odpuścić, bo może się zdarzyć, że coś go natchnie przy przeglądaniu motywów (=”skórek”) do WordPressa za paręnaście dni – w którymś możecie się totalnie zakochać, możecie uznać, że bez żadnych zmian idealnie pasuje klimatem do Waszej marki i choć zazwyczaj motyw przystosowuje się do swoich kolorów, możecie zechcieć zrobić na odwrót – swoje kolory wywieść z kolorów motywu 🙂 (bywało i tak! znam przypadek, w którym dokładnie tak powstało czyjeś logo nawet! :))

Masz pytanie do tej lekcji? Kliknij tutaj, aby je zadać :)

Napisz pytanie lub komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry